24 sceny z trylogii „Władca Pierścieni” z muzyką Howarda Shore’a

24 sceny z trylogii „Władca Pierścieni” z muzyką Howarda Shore’a

Oglądanie trylogii „Władcy Pierścieni” wiązało się dla mnie z przejściem do innej rzeczywistości, gdzie nie było wielkich problemów takich jak: klasówka z matematyki, czy brak pizzerki w sklepiku szkolnym. Zamiast tego była wielka przygoda, piękna sceneria oraz muzyka dająca nadzieję.

 

Jestem świadomy tego, że te trzy filmy były już oglądane przez większość naszych czytelników, przez niektórych nawet po parę razy. Jednakże, „Władca Pierścieni” posiada niesamowitą moc, której nie posiadają inne produkcje. Nie jestem w stanie powiedzieć jaką, wiem za to, że ilekroć oglądam te filmy, czuję się jakbym oglądał je po raz pierwszy. Te zdjęcia, ta scenografia, kostiumy i przede wszystkim TA muzyka! Howard Shore nie był pierwszym wyborem do tworzenia ścieżki dźwiękowej do filmu, a wcześniej znany był tylko ze swoich bardziej dramatycznych kompozycji do thrillerów. Ale czy dzisiaj ktoś wyobraża sobie Śródziemie bez jego muzyki? Czy ktoś spoglądając na Shire nie nuci sobie w głowie sielankowej i dźwięcznej nuty?

 

Chciałbym Was dzisiaj zabrać w fantastyczny świat „Władcy Pierścieni” i zaprezentować mój wybór najlepszych scen z całej trylogii, które nie byłyby tak przejmujące, gdyby nie muzyka Howarda Shore’a. Zastrzegam, że kolejność jest uwarunkowana wystąpieniem w filmie. To nie jest ranking, lecz zestawienie. Wiem również, że są w trylogii inne sceny, które zasługują na miejsce na liście, i mnie też boli ich brak, ale musiałem się ograniczyć. Z początku chciałem zrobić top 10, później top 20, w końcu skończyłem na top 24. Gdyby to zależało ode mnie wstawiłbym tu całe 12 godzin filmu!

 

Wyboru scen dokonałem na podstawie efektu, który za sobą pozostawiają. Są to sceny, które nie tylko prezentują majestatyczne widoki (miejca 3. i 5.), ale również takie, w których występuje piękna symbioza między zdjęciami a muzyką, oraz najzwyczajniej momenty tak piękne, że uronienie łzy to żadna hańba.

 

Zaraz obok nazwy sceny wypisuję również utwory z albumów „The Complete Recordings”, które zawierają wszystkie utwory występujące w edycjach rozszerzonych filmów. Zatem, bez zbędnego gadania, siadamy wygodnie w fotelu, przygotowujemy chusteczki i zapinamy pasy!

 

Niektóre sceny zawierają momenty zdradzające ważne elementy fabuły oraz zakończenia, zatem dla tych, którzy jeszcze nie oglądali trylogii, ostrzeżenie:

SPOILER ALERT!

 

1. Shire – „Bag-End” z „Władca Pierścieni: Drużyna Pierścienia”

 

 

Swoje zestawienie rozpoczynam sceną, która kładzie podwaliny pod nastrój panujący w krainie Hobbitów i zarazem ludzi. Sielanka – gdyż inne słowo tutaj nie pasuje. I sielankowa, wiejska muzyka, pracująca na upbeatach od Shore’a prezentuje świat, który zgoła się różni, od tego z prologu.

 

2. Drużyna w drodze – „Gilraen’s Memorial” z „Władca Pierścieni: Drużyna Pierścienia”

 

Przeskakujemy o blisko dwie godziny, do momentu, w którym Drużyna Pierścienia wyruszyła z Rivendell, by zniszczysz Jedyny Pierścień. Scena ukazuje Drużynę w podróży, przez skały, wzgórza i naturalne środowiska Nowej Zelandii i towarzyszy temu epicka muzyka, godna największych bohaterów.

 

3. Ostatnie królestwo Krasnoludów – „Balin’s Tomb” z „Władca Pierścieni: Drużyna Pierścienia”

 

Kiedy droga przez górę Caradhras jest zablokowana, Frodo podejmuje decyzję o przejściu pod górą. Tę ścieżkę odradzał Gandalf i nie mija zbyt dużo czasu nim dowiadujemy się dlaczego. Zanim do tego dojdzie, jesteśmy świadkami odkrycia wielkiego królestwa Dwarrowdelf. Dzięki muzyce Howarda Shore’a nie możemy czuć nic innego jak tylko oniemienie na widok pustych sal ostatniego królestwa Krasnoludów.

 

4. Poświęcenie Gandalfa Szarego – „Khazad-Dûm” z „Władca Pierścieni: Drużyna Pierścienia”

 

Po bitwie w miejscu ostatniego spoczynku Balina, Drużyna jest zmuszona uciekać przed jeszcze większym zagrożeniem. Demon z przedwiecznego świata – Balrog, czyha na bohaterów, zwiastując jeszcze większą grozę. Gandalf odradza walkę z przeciwnikiem i przekonuje resztę Drużyny do ucieczki. Balrog pojawia się tuż przed przejściem Gandalfa przez most Khazad-Dûm. To, co następuje później nie spodziewał się nikt, a muzyka rozpaczy jest jednym z najpiękniejszych utworów w całej trylogii. Co ciekawe ten fragment muzyki został później wykorzystany przy zwiastunie „Człowieka ze stali”.

 

5. Posągi Argonath – „The Fighting Uruk-Hai” z „Władca Pierścieni: Drużyna Pierścienia”

 

Scena z posągami jest kolejnym przykładem na to, jak wzbudzić nasz podziw. Muzyka Howarda Shore’a doskonale komplementuje pracę operatora Andrew Lesniego oraz specjalistów od efektów specjalnych. Posągi Argonath to jedna z najbardziej ikonicznych scen z całej trylogii – zasłużenie.

 

6. Rozłam Drużyny – „The Road Goes Ever On… Pt.1” z „Władca Pierścieni: Drużyna Pierścienia”

 

Chociaż w materiałach wideo scena jest podzielona na dwie, to jest to wciąż jedna sekwencja. I jest to scena, którą uwielbiam najbardziej z całego filmu, a wszystko dzięki pięknym zdjęciom i niesamowitej, przenikającej muzyce Shore’a. Utwór „The Road Goes Ever On… Pt.1” lub też „The Breaking of the Fellowship” z wydania podstawowego to istna perełka całego albumu, również kolejnych części. Doskonale sprawdza się z tym, co się dzieje na ekranie: rozterki Froda, lojalność Sama oraz zawzięcie Aragorna, Gimlego i Legolasa. Ten utwór to idealne pożegnanie z bohaterami, których chcemy oglądać jeszcze więcej.

 

7. Glamdring – „Glamdring” z „Władca Pierścieni: Dwie wieże”

 

Przechodzimy do „Dwóch wież”, w których już prolog rozkłada na łopatki. To w nim dowiadujemy się, że upadek Gandalfa z mostu Khazad-Dûm, nie oznaczał jego śmierć. Spadając w otchłań czeluści czarodziej wciąż walczył z demonem Balrogiem, a końcowy framgent z utworu „Glamdring” sprawia, że włosy stają dęba.

 

8. We śnie – „One of the Dunedain” z „Władca Pierścieni: Dwie wieże”

 

Następna scena to fragment z utworu „One of the Dunedain”, w którym to marzący Aragorn śni o spotkaniu z Arweną. Doskonałe użycie chóru dopełnia uczucie snu, a do tego fakt, że bohaterowie mówią po elficku jedynie potęguje ten efekt.

 

9. Gdzie jest koń i jego jeździec? – „Where is the Horse and Rider?” z „Władca Pierścieni: Dwie wieże”

 

Z następnym utworem przechodzimy to wspaniałego montażu przygotowywania się do walki z dziesięciotysięczną armią Uruk-Hai. Nowo poznany bohater, Theoden, król Rohanu, odczuwa nostalgię, że przyszło mu żyć w czasach kompletnej anihilacji jego poddanych ze strony, jak się mogło wydawać, przyjaciela. Armia Sarumana zbliża się pod wrota Rogatego Grodu, a Theoden wygłasza mowę motywacyjną, nie dla swoich poddanych, lecz dla samego siebie. Owa przemowa to również lament za lepszymi czasami, które mogą już nie powrócić.

 

10. Ostatni marsz Entów – „The Last March of the Ents” z „Władca Pierścieni: Dwie wieże”

 

Podczas gdy cała armia Sarumana wyruszyła pod Helmowy Jar, Isengard został opuszczony i bezbronny. Wiec Entów ogłosił, że nie przyłączą się do wojny, a Drzewiec odprowadza Merry’ego i Pippina do granicy. To, co widzi poraża go i diametralnie zmienia nastawienie do całej sprawy. Towarzyszy temu muzyka, której nigdy nie zapomnę. Powolne bębenki, natężający się kobiecy chór i skrzypce.

 

11. Naprzód Eorlingowie – „Theoden Rides Forth” z „Władca Pierścieni: Dwie wieże”

 

Helmowy Jar jest zdobywany, ostatni broniący zabarykadowali się wewnątrz Rogatego Grodu. Kiedy widzowi wydaje się, że nie ma już nadziei, Aragorn nakłania Theodena do ostatecznego rozwiązania, misji samobójczej – szarży Eorlingów przeciwko niewyczerpanej armii Uruk-Hai. Epicki koniec dopełnia pojawienie się Gandalfa z Eomerem i jego Rohirrimami. Znów jesteśmy wystawieni na kobiecy chór, który niesie ze sobą nadzieję i niczym gołąb pokoju.

 

12. Przemowa Sama Gamgee – „The Tales That Really Matter” z „Władca Pierścieni: Dwie wieże”

 

Ale nie tylko cudownie zainscenizowane sceny bitewne zostają okraszone wspaniałą muzyką Shore’a, ale również monologi, które dzięki zagraniom oboju i kontrabasów, które po wielu minutach ciężkich bojów przypominają nam o tym, co najważniejsze. W swojej przemowie Samwise Gamgee mówi o odwiecznej walce dobra ze złem, oraz o tym, że prawdziwi bohaterowie opowieści mieli wiele szans na to, by zawrócić ze ścieżki, ale zostali na niej, bo dobro jest godne każdej walki.

 

13. Minas Tirith – „The Grace of Undómiel” z „Władca Pierścieni: Powrót króla”

 

Bitwa o Helmowy Jar się skończyła, rozpoczęła się bitwa o Śródziemie. Scena ukazująca Minas Tirith to kolejny przykład, kiedy twórcy zmuszają widza do otwarcia ust z zadziwienia. Ogromne białe miasto, wyrzeźbione na zboczu góry. Galopująca Jazda Gandalfa z Pippinem zostaje zakończona na samym szczycie, z którego widać nieprzebrane połaci terenu oraz ten drugi – Mordor.

 

14. Gondor wzywa pomocy – „The Lighing of the Beacons” z „Władca Pierścieni: Powrót króla”

 

Wciąż, w pierwszej połowie filmu nie ma bardziej ekscytującego momentu, jak wołanie Rohanu o pomoc. Z jednej strony jesteśmy świadkami sabotażu, a z drugiej świadkami heroicznego wyczynu Pippina, dzięki któremu Gondor ma szanse w walce z siłami ciemności. Muzyka Howarda Shore’a po raz kolejny komplementuje krajobraz Nowej Zelandii, ale robi to w sposób inny, niż zwykle. To nie tyle muzyczna poezja, co muzyczne wezwanie do walki.

 

15. Poświęcenie Faramira – „The Sacrifice of Faramir” z „Władca Pierścieni: Powrót króla”

 

Po tym, jak widz zostaje udobruchany momentem zebrania się wojsk Rohanu, twórcy z łatwością ugasili nasz zapał i wprowadzili jeden z najsmutniejszych momentów w całej trylogii. Kiedy szarża Theodena z Rogatego Grodu wydawała się misją samobójczą, nie widzieliśmy szarży Faramira na Osgiliath. Zdjęcia tak doskonałe, że zapiera dech w piersi oraz muzyka z piosenką Pippina skrada nasze serca w mgnieniu oka.

 

16. Szarża Rohirrimów – „The Battle of the Pelennor Fields” z „Władca Pierścieni: Powrót króla”

 

Bitwa o Minas Tirith przybrała niespodziewanego tonu, kiedy Gandalf przejął dowodzenia nad obroną miasta. Dzień później Pippin odszukuje go, by powiedzieć, że Denethor, namiestnik Gondoru, oszalał i próbuje spalić żywcem siebie oraz swojego syna. Drogę na ratunek blokuje im Czarnoksiężnik z Angmaru, który niszczy różdżkę czarodzieja. Tymczasem na horyzoncie pojawia się wybawienie. Król Theoden pojawia się z sześcioma tysiącami jeźdźców, a chwilę później Howard Shore prezentuje nam motyw muzyczny Rohanu, który nabiera zupełnie innego znaczenia, niż kiedykolwiek przedtem. Szarża Rohirrimów na polach Pelennoru to najpiękniejsza scena bitewna w historii kina. Bez dwóch zdań.

 

17. Mumakile – „The Mumakil” z „Władca Pierścieni: Powrót króla”

 

Nie wszystko jest jednak usłane różami i kiedy widzowie radują się na ilość tratowanych przez konie orków, mina każdego zrzedła, kiedy na polu bitwy pojawiają się Mumakile. Howard Shore, w dość krótkim utworze, trwającym niecałą minutę, prezentuje ogrom zwierząt oraz trwogi, która wlała się w serca każdego Rohańczyka i widza.

 

18. Przemowa Gandalfa – „A Far Green Country” z „Władca Pierścieni: Powrót króla”

 

W gąszczu walk, między polami Pelennoru, a miastem Minas Tirith, Gandalf znalazł moment na to, by udobruchać uczynną duszę. Duch Pippina jest podłamany i Hobbit jest pewny czekającej go klęski. Gandalf jest innego zdania i wygłasza mowę o podróży duszy po śmierci (w końcu już raz zmarł), a Howard Shore po raz pierwszy prezentuje motyw „Into the West”, lecz w krótszym i mniejszym wydaniu.

 

19. Czarna Brama/Poświęcenie Samwise’a – „The Mouth of Sauron” z „Władca Pierścieni: Powrót króla”

 

„The Mouth of Sauron” to utwór mający ponad osiem minut i rozpoczyna się w momencie otwarcia Czarnej Bramy i przejścia przez nią Rzecznika Saurona. Ten podłamuje ducha Drużyny, prezentując im koszulkę z Mithrilu, którą nosił Frodo. Jego uśmiech na twarzy szybko znika, kiedy Aragorn ścina mu głowę. Chwilę później muzyka całkowicie zmienia ton, wszystko dla przemowy przyszłego króla Gondoru.

 

 

Tymczasem pod Górą Przeznaczenia Frodo i Sam stawiają ostatnie kroki, lecz opadają z sił. Dręczony koszmarami i przeraźliwi wizjami Powiernik Pierścienia pada na skaliste zbocze. Gandalf jednak wiedział co robił, powierzając opiekę Hobbita w ręce Samwise’a i w blisko dwie minuty jesteśmy w stanie wydusić z siebie więcej łez, niż podczas całego seansu „Pamiętnika”. W tym momencie Sam Gamgee staje się największym bohaterem całej historii.

 

20. Góra Przeznaczenia – „Mount Doom” z „Władca Pierścieni: Powrót króla”

 

Frodo stoi nad przepaścią i jest gotowy rzucić Pierścień w otchłań, lecz jego moc jest nie do pokonania. Hobbit zakłada Pierścień, ściągając na siebie wzrok Saurona. Gollum podstępem zakrada się do Hobbitów i odgryza Frodowi palec, natomiast pod Czarną Bramą Aragorn samotnie stawia czoła opancerzonemu trollowi. Gollum po sześćdziesięciu latach w końcu znalazł swoją zgubę, a Legolas bez sukcesu próbuje wspomóc przyjaciela. Cała nadzieja stracona.

 

21. Barad-Dur – „The Crack of Doom” z „Władcy Pierścieni: Powrót króla”

 

Pierścień został zniszczony, Barad-Dur równa się z ziemią, a Howard Shore wiwatuje w najlepszy możliwy sposób. Trąbkami zwycięstwa.

 

22. Kiedy wszystko się kończy – „The Eagles” z „Władca Pierścieni: Powrót króla”

 

Pamiętacie moment, w którym Samwise resztkami sił podnosi Froda? Niejakim rozwinięciem tej sceny jest moment, w którym Frodo i Sam siadają na kamieniu w iście apokaliptycznej scenerii, zaś Hobbity przypominają sobie zielone i sielankowe Shire, a poczciwy Samwise ma w głowie tylko jedno życzenie – ożenek z Różyczką Cotton.

 

23. Powrót króla/Nie musicie się nikomu kłaniać – „The Fellowship Reunited” z „Władca Pierścieni: Powrót króla”

 

Zakończenia „Władcy Pierścieni: Powrotu króla” to istne wyciskacze łez i najwięcej litrów wypłakałem na tej jednej scenie. Całe Śródziemie kłania się czworgu Hobbitów i do tego słowa Aragorna: „Nie musicie się nikomu kłaniać”. Howard Shore skorzystał z okazji przygrywając nam nutę, której nie słyszeliśmy od czasów „Drużyny Pierścienia”. Ta scena to nie tylko ukłon w stronę Hobbitów, ale również całej trylogii.

 

24. Ostatnie pożegnanie – „The Journey to the Grey Havens” z „Władca Pierścieni: Powrót króla”

 

Wciąż, pozostało tylko jedno pożegnanie. Na rozstajach dróg między krainą śmiertelników, a tą nieśmiertelnych. To tutaj Drużyna Pierścienia kończy swoją przygodę, kiedy jej członkowie odpływają statkiem w stronę zachodu.